piątek, 3 października 2014

Pracowity wrzesień

Witam wszystkich.

Wiem, wiem za często to się nie pojawiam, ale uwierzcie bardzo pracowity był ostatni miesiąc. Po głowie się nie było kiedy podrapać, a co dopiero gazetkę poczytać, nową formę uszyć, nie mówiąc już o poście. Jednak zobowiązałam się do akcji szyciowych, więc coś tam się udało sklecić z tej okazji. Nic nadzwyczajnego, ale na sukienkę czy bluzeczkę naprawdę chciałabym chwilę spokojnego czasu poświęcić.

Co mogłam uszyć ;)? Oczywiście spódniczkę! Oto ona:






Uwolniłam co prawda tylko koronkę, która: 
po pierwsze ma około 25 lat (zakupiona przez moją mamę jeszcze za 'panienki');
po drugie była różowa, ale jakieś dwa lata temu ją przefarbowałam. 
Mimo to nie wiedziałam jak wykorzystać. Teraz przyszło mi do głowy, żeby dokupić sztywny materiał i tadaaaa ... ;)



Spódniczka jest dosyć sztywna, trzymająca formę. 

Naprawdę świetne wrażenie robi na żywo, a jak się Wam podoba? :)



poniedziałek, 8 września 2014

Na dobranoc szyciowe akcje

Padam... normalnie padam ;)

Ładnych parę metrów stretchu przeszło mi dzisiaj przez ręce: były spódniczki z półkola, z kontrafałdami i z koła. Bo chciałam tak ogólnie zakomunikować, że moja szyciowa działalność to głównie właśnie te moje ukochane spódniczki :)

No, ale świat do odważnych należy!
Zatem kiedy przeglądałam blogi, trafiłam na dwie świetne aukcje, do których wprost musiałam się dołączyć.
Pierwsza to akcja, którą znalazłam na Zapomnianej pracowni:




 W skrócie rzecz ujmując chodzi o to, żeby materiały, które zalegają w naszej szafie, w końcu znalazły swoje zastosowanie ;)  Tak się składa, że może i długo nie 'siedzę' w szyciu, ale tkanin już ostało się co niemiara. Może w końcu się zmotywuję, aby stworzyć coś innego. A przepraszam, nie może, a na pewno :)

Kolejna taka akcja została zorganizowana przez Szczecin szyje. Co mi tam, że nie jestem ze Szczecina. Pobawić się zawsze można :) Tym bardziej, że akcja ta, to co miesiąc inne wyzwanie, w przeciwieństwie do uwolnienia tkanin, gdzie jest pełna dowolność. Na wrzesień jest zaplanowane uszycie czegosik z patchworku. Widziałam na zdjęciach, nigdy na żywo. No to teraz się nauczę szyć ;)

Może znacie jakieś inne tego typu akcje? 
Jeśli tak zostawcie znać w komentarzu, chętnie się przyłącze :)

czwartek, 4 września 2014

How to made- spódnica z koła

Koniec wakacji już jest... Koniec wakacji zbliża się wielkimi krokami. A ja uwielbiam tą porę roku, po prostu ubóstwiam. Takie jeszcze ciepłe dni, miluśkie wieczory. Nawet kiedy pada, to troszkę mnie to cieszy. Ze względu na rodzaj mojej pracy, bo nie mam wtedy wyrzutów sumienia, że siedzę w domu.

No i na taką właśnie tudzież pogodę spódniczka z koła jest wymarzona :) Tylko ostrzegam lojalnie, przy jesiennym wietrzyku, co nieco może ujrzeć światło dzienne ;) Więc większych porywów radzę unikać.

Zatem zabieram się za obiecaną instrukcję :)

Jak stworzyć spódniczkę szczerze mówiąc sama się nauczyłam z internetu, ale troszkę na swój sposób się wzięłam.

Potrzebne do uszycia spódniczki:

  • tkanina: ja osobiście potrzebuję 1,20 m - zaraz wyjaśnię dlaczego;
  • nici pod kolor materiału;
  • zamek kryty.
Najpierw zmierz się w pasie oraz zaplanuj jak długą chciałabyś spódniczkę.
Przedstawię na moim przykładzie, czyli moje wymiary w pasie to 78 cm, a długość końcowa, którą chciałabym osiągnąć to 45 cm.
  1. Materiał składamy na 4 części, a ponieważ większość materiałów ma szerokość 1,50 m, to aby nie marnować tkaniny układam go tak:



Ktoś nawet wymyślił wzór na te koła, które się rysuje i wycina :)
Oprócz koła przecinamy również jedej grzbiet boku, który będzie na tyle i w którego wszyjemy zamek.

Te moje 78 cm dzielimy na 6,28

A tak apropo, ponieważ koleżanki, którym szyłam nie wiedziały gdzie mają talię, więc podpowiadam ;)    

Talia jest w najszczuplejszym miejscu tułowia :)

78/6,28 = 12,.... - co oznacza, że rysujemy na tkaninie okrąg o takim promieniu, tak jak na zdjęciu powyżej. Ja już z doświadczenia odejmuję z tego 1 cm, bo później muszę bardzo dużo zawijać przy zamku, ale jak kto uważa ;)

Moje spódnica niech ma 46 cm długości. Pasek, który doszyjemy doda nieco długości, dlatego odejmuję 2 cm, co nam daje 44 cm.

Kolejny okrąg to suma z długości spódnicy oraz wcześniej narysowanego okręgu => 44 + 11 cm = 55

Oba okręgi wycinamy ( i tu przechodzimy w inny kolor tkaniny ;)
Do wszystkiego brakuje nam jeszcze paska, ja zwykle robię średniej szerokości czyli 10 centymetrowy o długości obwodu talii plus 2-4 cm na zawinięcie.




Teraz to już z górki ;)

Ponieważ nie posiadam overlocka, boki obrzucam ścięgiem overlockowym na moim Łuczniku.

Teraz sprawdzam ile mi konkretnie wyszło po wycięciu i obrzuceniu w obwodzie, ponieważ zależnie od materiału różnie to bywa. Jeden się bardziej rozciąga drugi mniej ;)

Następnie pasek przyszywamy do naszego koła od środka, zawijając przy tym nadmiar na spódnicy, czyli np. po 2 cm z każdej strony. 




Po przyszyciu paska po kilka centymetrów wystających zawijamy do środka i zszywamy, a następnie wywijamy na zewnątrz. Wtedy do rączki nici i fastrygujemy ( tj. przyszywamy tak prowizorycznie pasek), wtedy będzie nam łatwiutko będzie przyszyć maszyną równo nasz pasek.

Kolejny krok to zszycie tyłu, gdzie od góry przykładam zamek, aby sprawdzić do którego momentu ma być zszyty.

Teraz podwijamy dół spódniczki, najlepiej minimalnie, bo przy tym kroju za dużo podwinięty materiał nieładnie się odznacza.




Przyszła kolej na zameczek. Mamuśka sprzedała mi taki patent, że żelazkiem zaprasowujemy zawinięty materiał, aby zameczek równiutko wszyć.




Pozostaje przyfastrygowanie zamka... 




 .... i przyszyć maszynowo :)



i tadaaaaa...






A ponieważ już troszkę naszyłam tych kołówek, to kilka jeszcze pokaże teraz:


  




I wiele, wiele więcej, których nie sfotografowałam ;)

Miłego wieczoru!




środa, 20 sierpnia 2014

Spódnica z koła na start!

Spódniczki z koła w tym roku zdecydowanie miały wielkie wzięcie. Ich krój, dowolność kolorów, materiałów, długość, szerokość... Ale co najważniejsze, to jak się układają. Po prostu bajka.

W tym poście przedstawię Wam kilka z moich faworytów, które powaliły mnie na kolana. To taki mały wstęp przed kolejnym postem, w którym krok po kroku opisze jak stworzyć swoją spódniczkę.

Enjoy!


Zacznijmy od klasycznej skajowej/skórzanej, która zdecydowanie zdobyła ostatni sezon jesień/zima.
Prosta czarna spódnica, biała koszula, mocne dodatki i świetna stylizacja gotowa:


Spódnica z koła z wysokim stanie, przepasana męskim paskiem- tak mało, a jaki efekt, prawda?


Kilka propozycji kwiatowych spódniczek:





Zwróćcie uwagę, iż spódnice z koła może być przyszyta do paska lub przy pasku jeszcze dodatkowo marszczona, co odrazu powoduję inne układanie się.

Skoro wzory, to tym razem paseczki:


Kropeczki:



Sama osobiście przyznaję, że te wszystkie wzory sprawiają, że nie mogłabym się zdecydować na jeden. Wszystkie są świetne.

 No, ale... Niestety moja figura, nie przyjmuje wszystkiego bezkrytycznie. Do ideału jej daaaleko ;) 

W każdym razie jeśli, któraś z Was pragnie takiego fasonu, 
a nie nosi rozmiaru S - zakładamy obcasiki na nogi.

W spódnicach tego rodzaju, swoje zastosowanie znajduje tiul, który wszyty od spodu, rewelacyjnie podnosi - tylko spójrzcie:


A może spódnica plisowanka? No zdecydowany faworyt wakacyjny - różne kolory, długości, a także na różne okazję.



Kolejna moja propozycja to nasz fason z tiulu - że boskie to mało powiedziane. Tylko niestety na ten rodzaj raczej bym się nie zdecydowała, ze względów wcześniej napisanych.



I moja ukochana Carrie z 'Seksu w wielkim mieście' 

Zobaczcie teraz w jak wiele sposobów można je zestawić, dowolności i oryginalność wskazana :)

Mi, może ze względu na nadchodzącą jesień (która uwielbiam) przypadły niezwykle do gustu stylizacje z grubym bluzami, swetrami, trampkami i ciemnymi rajstopami :)








Na koniec kilka przykładów naszych gwiazd, jak one noszą kołówkę:



To tyle na dzisiaj, wypisałam moje spostrzeżenia na temat spódnic z koła.
A Ty co sądzisz o tym fasonie? Nosisz je? Czy może masz swój ulubiony model, wzór?
A może przekonałam Was do tego typu spódnic?

P.S. A następnym razem pokaże Wam jak z tego kawałku materiału powstała wyżej wymieniona spódniczka ;)


Pa!